niedziela, 4 czerwca 2017

Język obcy na wakacjach


Hiszpania, Grecja, Włochy, Portugalia... tyle pięknych miejsc czeka na nas tego lata. A my nic w ząb po grecku, hiszpańsku, włosku... I co teraz? Czy samouczek "język w miesiąc" jest dobrym rozwiązaniem?



Nie ma mowy, żeby nauczyć się zupełnie nowego języka w miesiąc i swobodnie komunikować się z tubylcami na wakacjach. W tym czasie poznasz jedynie podstawowe zwroty, które mogą Ci się przydać podczas wyjazdu, ale to nie oznacza, że będziecie sobie gawędzić z każdą napotkaną osobą.
Co jeżeli rozmówca odpowie Wam niestandardowo? Przecież w rozmówkach tego nie było! I klops. A jeżeli napotkana osoba posługuje się slangiem lub ma niezrozumiały akcent? Klops numer dwa. Uwierzcie, wiem co mówię. Przekonałam się o tym na własnej skórze w Paryżu próbując sklecić zdanie po 2 miesiącach nauki francuskiego ;)


Jeżeli nie znacie języka, to weźcie ze sobą słownik lub zainstalujcie tego rodzaju aplikację na telefon. Na pewno pomoże Wam w odczytaniu znaków, szyldów, menu czy etykiet produktów.


Jeżeli nie wybieracie się w skrajnie oddalone miejsca, gdzie mieszkańcy rzadko widzą obcokrajowca, to język angielski w zupełności Wam wystarczy. Nawet jeżeli opanowaliście jedynie podstawy, to z pewnością sobie poradzicie w sklepie, restauracji czy na lotnisku.

 Jeżeli sam wyjazd zagranicę to dla Was za mało, żeby rozwijać umiejętności językowe, to świetnym rozwiązaniem będzie wyjazd połączony z lekcjami. Na takie wycieczki decyduje się nie tylko młodzież, ale także dorośli. Dlatego nie myślcie, że jest już dla Was za późno!
Najczęściej taki wyjazd trwa 2-3 tygodnie. Lekcje odbywają się od poniedziałku do piątku do południa. Reszta czasu jest dla Was! 

Macie już plany wakacyjne? Cele podróży wiążecie z nauką języków? Dajcie znać w komentarzach! :)
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz