niedziela, 30 lipca 2017

5 rzeczy, które musisz wiedzieć przed wyjazdem do Barcelony


Już prawie zapomniałam o moim majówkowym wypadzie do ukochanej Barcelony, a jeszcze nie zdążyłam opublikować tego wpisu. Tym razem pokażę Wam kilka rzeczy, które z pewnością uprzyjemnią Wam pobyt w tym wyjątkowym miejscu. 






Moja rada brzmi dokładnie tak, jak w nagłówku. Wybierając się na targ La Boquería nie dajcie się skusić na pierwszym napotkanym straganie. Ceny są wiele wyższe niż na stanowiskach,które znajdziecie w głębi hali. Czasami jest to różnica nawet 1-2 euro!






Jeżeli marzycie o relaksie w ciszy i spokoju korzystając z kąpieli słonecznej, to zapomnijcie o wizycie na plaży w Barcelonie. Ciszy nie zaznacie tam nawet o poranku.
Plaża sama w sobie jest dla mnie idealna. Niestety ten piękny obrazek rujnuje zgraja imigrantów próbujących wcisnąć Ci wszystko, na czym mogliby zarobić. Sangria, mohito, piwo, kokosy, masaż, warkoczyki, tatuaże henną, wszystko czego dusza zapragnie. No oprócz świętego spokoju.
Dlatego, jeżeli nie macie wiele cierpliwości, to odradzam wypoczynek na tej plaży.



W miejscach obleganych przez turystów zza każdego rogu wyskakuje paella, która średnio kosztuje 14,99 EUR, więc nie musicie się nachodzić zbytnio, żeby spróbować tego dania sławnego na cały świat. Ja jednak odradzam wizytę w tego typu miejscach. W większości z nich podają Wam mrożonki... Nie uświadczycie ani grama świeżych owoców morza, więc to samo możecie zjeść z Polsce kupując mrożonkę za 10zł. :)
Poza centrum jest wiele knajp, które podchodzą do swoich klientów bardziej poważnie i serwują przepyszną paellę o wiele taniej i ze świeżych składników.
My jednak szukaliśmy czegoś bliżej La Rambla i znaleźliśmy ideał!
Gorąco polecam restaurację La Fonda. Nie bójcie się eleganckiego wystroju i poważnych kelnerów. To miejsce odwiedzają też turyści (chociaż w mniejszej ilości), więc nie obowiązuje żaden dress code. :)
Za paella mixta zapłacicie 10 EUR za osobę.
Uwierzcie mi! Najlepsza paella jaką kiedykolwiek jadłam!
Będąc w Barcelonie, koniecznie tam zajrzyjcie.



Jeżeli paella już wychodzi Wam bokiem, a chcecie spróbować czegoś oryginalnego, zupełnie nowego i do tego smacznego, to koniecznie musicie  zajrzeć do tej miniaturowej knajpki, która słynie z ... kulek. :) Wybieracie rozmiar Waszego dania, rodzaj kulek (meksykańskie, azjatyckie, wege, etc.) i zajadacie się tymi nieprzeciętnymi pysznościami!
Znajdziecie  tą knajpkę na ulicy Hospital niedaleko La Rambla.



Park Guell jest chyba najbardziej obleganą przez turystów atrakcją Barcelony, jednak nie znajduje się w centrum. Najlepiej dojechać tam metrem linii zielonej wysiadając na przystanku Lesseps i kierować się w prawo w stronę ulicy Travessera de Dalt.Dlaczego o tym piszę? Spoglądając na mapę zauważycie, że najbliżej znajduje się stacja Vallarca, jednak przez brak dokładnego oznakowania, łatwo się zgubić, co i ja uczyniłam. Dlatego jako ciocia dobra rada polecam pojechać na stację Lesseps, gdzie z pewnością się nie zgubicie, a po drodze skusicie się na przepyszne naturalne sorbety, co jest spełnieniem pragnienia każdego turysty w gorący dzień.


Jeżeli Wy też macie jakieś wspomnienia z Barcelony, podzielcie się nimi w komentarzach! Mam nadzieję jeszcze kiedyś tam wrócić i wypróbować czegoś nowego. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz